~miluzja | użytkownik
|
imię i nazwiskoMagda Chudzik
płećkobieta
wiek
adresJarosław
zarejestrowany17.10.2006 @09:28:53
ostatnio na stronie08.01.2012 @21:21:24
|
|
|
czasami życie zaskakuje nas , odbierając to co nam było dane , by móc w sobie odkryć coś innego , lepszego , mądrzejszego ... do szczęścia bowiem wiele nie trzeba , pod palcami sierść konia , pod kopytami leśny dukt a w głowie marzenia ... wiodę więc ręką i obiektywem swoje dni , wystukiwane rytmem końskich kopyt , i modle się , by mi było to dane jak najdłużej .... anatomistka-perfekcjonistka ... | |
kontakt i statystyki
emaile-mail ukryty
digarty167
komentarze1023
posty na forum14
ulubione
hobby
no chyba oczywiste

film
za duzo ich...
serial
za długie jak dla mnie...
gatunek muzyki
wszystko co dobre...
gra
myśląca...
komputer / sprzęt
wystarczający komp , zadowalający aparat z odpowiednim obiektywem ...
dodaj komentarz
komentarze
~Arnika77
23.12.2011 @19:54:27
Życzę Świąt Bożego Narodzenia pachnących choinką i piernikiem,
spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze,
wypełnionych dźwiękami pięknych kolęd i wspomnieniami.
Świąt, w które opłatek zażegna wszelkie spory,
a Boża Dziecina obdarzy błogosławieństwem
każdy dzień nadchodzącego Nowego Roku.
spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze,
wypełnionych dźwiękami pięknych kolęd i wspomnieniami.
Świąt, w które opłatek zażegna wszelkie spory,
a Boża Dziecina obdarzy błogosławieństwem
każdy dzień nadchodzącego Nowego Roku.
~Bonita
29.11.2011 @21:36:21
Ojojjjj to chyba pozytywnie,ze nie poznalas
Chyba ,ze "zgniociłam"na tyle ten obrazek na ile bylo mozliwe
Ojjj,ja jak zwykle..wróciłam na chwile,zeby potem znowu znikac na jakis czas.Ale teraz przechodze powazna metamorfoze,...artystyczna ,twórcza...ochh burza mózgów..ciekawe jakie beda tego efekty.Czy stworze coś wartego uwagi czy na planach sie skonczy..Pozdrawiam
Chyba ,ze "zgniociłam"na tyle ten obrazek na ile bylo mozliwe
Ojjj,ja jak zwykle..wróciłam na chwile,zeby potem znowu znikac na jakis czas.Ale teraz przechodze powazna metamorfoze,...artystyczna ,twórcza...ochh burza mózgów..ciekawe jakie beda tego efekty.Czy stworze coś wartego uwagi czy na planach sie skonczy..Pozdrawiam_______


~Mookyon
20.11.2011 @22:15:08
Po takiej długiej odpowiedzi nie wypada mi chyba napisać, że oceniłem wszystkie (świetne, genialne, dopieszczone w każdym calu) prace bo... nudziło mi się.
Hm...
Nie, nie, nie, zapomnij! Szukałem informacji na temat anatomii koni i sposobu ich rysowania. Jest zdecydowanie za dużo przy tym religii żebym mógł z typowym dla siebie charakterem ( "olać to, narysować, olewać dalej" ) przysiąść do tabletu i konia tak po prostu narysować. Więc nim zapoznam się z całą strukturą poszczególnego mięśnia, otworu nosowego i maści (tudzież - powlekającej dupę sierści), podczas mozolnego machania 'piórkiem' (całkiem namacalnym) po 'obszarze roboczym' (tym wirtualnym) chciałem zobaczyć prace innych śmiertelników. I poznać ich sposób myślenia. Wysuwam następujące wnioski:
Cały ten 'koński' świat jest nienormalny, ale spoko. Nauczyłem się że wolność jednego człowieka kończy się w momencie gdy narusza wolność innego człowieka. A kiedy ktoś cały swój świat stawia na konia to... no przynajmniej jest po co żyć. Dobra, wiem że to brzmi tak, jakbym zupełnie nic z tej miłości nie rozumiał. Ludzie kochają spać, kochają jeść, kochają pieniądze i kochają konie. Tylko dlaczego konie? Z Twojej historii rozumiem, że to wpływ środowiska i wychowanie. Zresztą mogłem to przewidzieć, ale czy wtedy byłoby tak zabawnie? Nie...
Digart zdzielił mnie z plaskacza, albo - ja sam siebie zdzieliłem. Chciałem utworzyć swoistą historię - komiks komentarzy, a ten biały frajer spie... zepsuł mi koncepcję wyświetlając oceny od najnowszej. No w sumie nic dziwnego, ale myślę że i tak było warto. Naprawdę lubię komentować pracę. Gdy jest co komentować. To samozaparcie jest formą rozrywki. Fajnie, że czasem działa na zasadzie reakcji łańcuchowej i gęba śmieje się też innym
Nomenklatury końskiej pewnie kiedyś się nauczę bo stale pragnę poszerzać zasób słownictwa. W końcu gdy przyjdzie mi ocenić na DA rysunek pieska z szeleczkami będę mógł jebnąć... napisać 'ale ma fajny kantar' i dokonać kolejnej herezji względem fanatyka pekińczyków czy innych pudli. (Fakt bez związku: mam w domu pekińczyka i jest sweetaśny... ona. Sweetaśna...). Inna sprawa to trochę specjalnie nie wygrzebywałem z mózgu tak trafnych słów jak 'maść' skupiając się na tak zabawnych jak 'odwłok'.
Straszną tragedią w życiu każdego kto trudni się rysowaniem są zlecenia. Przerabiałem to i po prostu wymiotowałem na prawo i lewo. Z drugiej strony wszystkie prace dały niezłego kopa doświadczenie i portfel, ale wiem jak to potrafi męczyć i zniechęcić człowieka do rysowania pewnych rzeczy.
Z drugiej jednak strony nie mam pieniędzy -.-
W ogóle...
Chyba do tego wrócę.
Nigdy nie przestałem, tylko zleceń jakby mało ;d
I wreszcie temat, na który w swojej wypowiedzi rezerwowałem miejsce nie zakładając że pozostała treść tak się rozrośnie. Ołówki vs tablet.
Od czasu gdy kupiłem to magiczne urządzenie za pieniądze rodziców (bez zbędnych komentarzy proszę! Nie zarabiałem wtedy... nie zarabiam teraz!) całkowicie opuściłem się w innych sztukach rysunku. Bo tak, uau, umiem (umiałem) rysować też na kartce papieru przy świeczce (nawiązując do braku prądu), ale o wiele gorzej niż kiedyś, a kiedyś to było o wiele gorzej niż Ty (Pani?) teraz. Niemniej doskonale znam to sacrum brudnych palców od grafitu, łokci od farby i podkrążonych oczu od użerania się z kartką czy płótnem. Znam nawet takie tricki, jak używanie lakieru do włosów na pastele, żeby się nie daj Boże nie rozmazały ani inna cholera ich nie wzięła. Dobra, to jest super, mega zajebisty jest ból kręgosłupa i inne obrażenia odniesione tworząc rysunek.
Z drugiej strony doskonale znam wszystkie zarzuty pod moją 'pseudo' sztuką, że jest łatwiej, że nie boli, że korzysta się z uproszczeń, że są warstwy, że można naprawić coś co się totalnie zepsuło. Tak, tak. Na to się krzyczy 'uproszczenia', ale dla mnie to zawsze będzie to samo, co użycie dużego pędzla żeby zrobić podkład na płótnie. To oszustwo, powinno się dziabać małym pędzelkiem.
Kwestie techniczne. W XXI wieku pojawia się zgraja ludzi chorych - pseudo-artystów, którzy zupełnie nie wiedzą czym się 'sztukę' je i okraszają ją nadmierną uczuciowością, miłością do ostatniego maźnięcia ołówkiem, orgazmem do kartki (*1. tak w dużym uproszczeniu przedstawia się świat dzieci Digartu oraz hipsterów których szczerze nienawidzę). Fanatyzm sprawia że egzaltują uczucia do... kurcze, rysunku. Dla mnie zawsze to była forma rozrywki, owszem można było zawrzeć tam swoją złość, frustrację albo radość. Tyle. Trochę wszystko się pogmatwało w naszych ładnych czasach, kiedy ludzie tacy jak Jakkas ( http://jakkas.digart.pl/ ) sprawili że hejterom cyber-grafiki spadła na głowę cegła. A obok tego gościa, jest jeszcze wielu innych.
( polecam Mistrza Nad Mistrzami: http://www.youtube.com/watch?v=OWJAof-O5Pc )
Po całej tej wojence pozostały tylko zgliszcza i podszepty.
Może rzeczywiście kartka papieru zachowuje pot palców i w swojej indywidualności jest lepsza niż matrycowo-monitorowa grafika. Ale kartka papieru służy też nam - możemy wydrukować naszą misterną pracę i powiesić na ścianie. Koszt - 2zł A3 na naprawdę fajnym papierze. Napisałem 'misterną' - trzeba się trochę postarać, żeby coś zdziałać. A gdy prądu zabraknie...
Wtedy zawsze mogę wrócić do zestawu ołówków (z biedronki) które zafundowała mi siostra na początku mojej szalonej drogi z rysowaniem
Ave i speszalowe dzięksy!
*1. O nienormalności dzisiejszych młodych 'artystów' napiszę pracę doktorską z psychologi za jakieś 300 lat. W ogóle nie wiem o co chodzi w tych akapitach...
Hm...
Nie, nie, nie, zapomnij! Szukałem informacji na temat anatomii koni i sposobu ich rysowania. Jest zdecydowanie za dużo przy tym religii żebym mógł z typowym dla siebie charakterem ( "olać to, narysować, olewać dalej" ) przysiąść do tabletu i konia tak po prostu narysować. Więc nim zapoznam się z całą strukturą poszczególnego mięśnia, otworu nosowego i maści (tudzież - powlekającej dupę sierści), podczas mozolnego machania 'piórkiem' (całkiem namacalnym) po 'obszarze roboczym' (tym wirtualnym) chciałem zobaczyć prace innych śmiertelników. I poznać ich sposób myślenia. Wysuwam następujące wnioski:
Cały ten 'koński' świat jest nienormalny, ale spoko. Nauczyłem się że wolność jednego człowieka kończy się w momencie gdy narusza wolność innego człowieka. A kiedy ktoś cały swój świat stawia na konia to... no przynajmniej jest po co żyć. Dobra, wiem że to brzmi tak, jakbym zupełnie nic z tej miłości nie rozumiał. Ludzie kochają spać, kochają jeść, kochają pieniądze i kochają konie. Tylko dlaczego konie? Z Twojej historii rozumiem, że to wpływ środowiska i wychowanie. Zresztą mogłem to przewidzieć, ale czy wtedy byłoby tak zabawnie? Nie...
Digart zdzielił mnie z plaskacza, albo - ja sam siebie zdzieliłem. Chciałem utworzyć swoistą historię - komiks komentarzy, a ten biały frajer spie... zepsuł mi koncepcję wyświetlając oceny od najnowszej. No w sumie nic dziwnego, ale myślę że i tak było warto. Naprawdę lubię komentować pracę. Gdy jest co komentować. To samozaparcie jest formą rozrywki. Fajnie, że czasem działa na zasadzie reakcji łańcuchowej i gęba śmieje się też innym

Nomenklatury końskiej pewnie kiedyś się nauczę bo stale pragnę poszerzać zasób słownictwa. W końcu gdy przyjdzie mi ocenić na DA rysunek pieska z szeleczkami będę mógł jebnąć... napisać 'ale ma fajny kantar' i dokonać kolejnej herezji względem fanatyka pekińczyków czy innych pudli. (Fakt bez związku: mam w domu pekińczyka i jest sweetaśny... ona. Sweetaśna...). Inna sprawa to trochę specjalnie nie wygrzebywałem z mózgu tak trafnych słów jak 'maść' skupiając się na tak zabawnych jak 'odwłok'.
Straszną tragedią w życiu każdego kto trudni się rysowaniem są zlecenia. Przerabiałem to i po prostu wymiotowałem na prawo i lewo. Z drugiej strony wszystkie prace dały niezłego kopa doświadczenie i portfel, ale wiem jak to potrafi męczyć i zniechęcić człowieka do rysowania pewnych rzeczy.
Z drugiej jednak strony nie mam pieniędzy -.-
W ogóle...
Chyba do tego wrócę.
Nigdy nie przestałem, tylko zleceń jakby mało ;d
I wreszcie temat, na który w swojej wypowiedzi rezerwowałem miejsce nie zakładając że pozostała treść tak się rozrośnie. Ołówki vs tablet.
Od czasu gdy kupiłem to magiczne urządzenie za pieniądze rodziców (bez zbędnych komentarzy proszę! Nie zarabiałem wtedy... nie zarabiam teraz!) całkowicie opuściłem się w innych sztukach rysunku. Bo tak, uau, umiem (umiałem) rysować też na kartce papieru przy świeczce (nawiązując do braku prądu), ale o wiele gorzej niż kiedyś, a kiedyś to było o wiele gorzej niż Ty (Pani?) teraz. Niemniej doskonale znam to sacrum brudnych palców od grafitu, łokci od farby i podkrążonych oczu od użerania się z kartką czy płótnem. Znam nawet takie tricki, jak używanie lakieru do włosów na pastele, żeby się nie daj Boże nie rozmazały ani inna cholera ich nie wzięła. Dobra, to jest super, mega zajebisty jest ból kręgosłupa i inne obrażenia odniesione tworząc rysunek.
Z drugiej strony doskonale znam wszystkie zarzuty pod moją 'pseudo' sztuką, że jest łatwiej, że nie boli, że korzysta się z uproszczeń, że są warstwy, że można naprawić coś co się totalnie zepsuło. Tak, tak. Na to się krzyczy 'uproszczenia', ale dla mnie to zawsze będzie to samo, co użycie dużego pędzla żeby zrobić podkład na płótnie. To oszustwo, powinno się dziabać małym pędzelkiem.
Kwestie techniczne. W XXI wieku pojawia się zgraja ludzi chorych - pseudo-artystów, którzy zupełnie nie wiedzą czym się 'sztukę' je i okraszają ją nadmierną uczuciowością, miłością do ostatniego maźnięcia ołówkiem, orgazmem do kartki (*1. tak w dużym uproszczeniu przedstawia się świat dzieci Digartu oraz hipsterów których szczerze nienawidzę). Fanatyzm sprawia że egzaltują uczucia do... kurcze, rysunku. Dla mnie zawsze to była forma rozrywki, owszem można było zawrzeć tam swoją złość, frustrację albo radość. Tyle. Trochę wszystko się pogmatwało w naszych ładnych czasach, kiedy ludzie tacy jak Jakkas ( http://jakkas.digart.pl/ ) sprawili że hejterom cyber-grafiki spadła na głowę cegła. A obok tego gościa, jest jeszcze wielu innych.
( polecam Mistrza Nad Mistrzami: http://www.youtube.com/watch?v=OWJAof-O5Pc )
Po całej tej wojence pozostały tylko zgliszcza i podszepty.
Może rzeczywiście kartka papieru zachowuje pot palców i w swojej indywidualności jest lepsza niż matrycowo-monitorowa grafika. Ale kartka papieru służy też nam - możemy wydrukować naszą misterną pracę i powiesić na ścianie. Koszt - 2zł A3 na naprawdę fajnym papierze. Napisałem 'misterną' - trzeba się trochę postarać, żeby coś zdziałać. A gdy prądu zabraknie...
Wtedy zawsze mogę wrócić do zestawu ołówków (z biedronki) które zafundowała mi siostra na początku mojej szalonej drogi z rysowaniem

Ave i speszalowe dzięksy!
*1. O nienormalności dzisiejszych młodych 'artystów' napiszę pracę doktorską z psychologi za jakieś 300 lat. W ogóle nie wiem o co chodzi w tych akapitach...
ostatnio edytowane: 2011-11-20 22:25:33
_______
http://www.digart.pl/grupy/15625/szlachta_sie_bawi/
_________________
http://www.mookyon.prv.pl
_______
http://www.digart.pl/grupy/15625/szlachta_sie_bawi/
_________________
http://www.mookyon.prv.pl
~jokerrro86
17.11.2011 @23:41:03
Dziękuje za komentarz i miłe słowa. Twoje prace są świetne. Lubię jak ktoś posiada swój styl (dobry styl) rysowania. Ty taki masz
Gratuluję. Widać także, że bez problemu oddajesz w rysunku to co chcesz.
Gratuluję. Widać także, że bez problemu oddajesz w rysunku to co chcesz.
~Mookyon
17.11.2011 @18:15:39
Długo potem dostałem. Na 18 urodziny mogłem wreszcie nauczyć się jeździć.
_______
http://www.digart.pl/grupy/15625/szlachta_sie_bawi/
_________________
http://www.mookyon.prv.pl
http://www.digart.pl/grupy/15625/szlachta_sie_bawi/
_________________
http://www.mookyon.prv.pl
~artur50
13.11.2011 @15:42:13
czesc -napisze ci tak ,bardzo sie ciesze ze wreszcie ktos napisal prawdziwa opinie ,konie zaczelem focic raptem trzy miesiace temu wiec i bledów jest wiele sam ich nie wylapie, prosze wpadac czesciej ---pozdrawiam
~koniara79
13.11.2011 @15:20:13
jak ostatnio tam byłyśmy, to akurat wypuścili w międzyczasie źrebne kobyły, to na początku szalały jak źrebaki
ale szybko im przeszło 
ale szybko im przeszło 
_______
Zapraszam: http://www.anna.szalacha.com
Zapraszam: http://www.anna.szalacha.com
~koniara79
13.11.2011 @15:11:40
a jak ten pingpong zapierniczał 

_______
Zapraszam: http://www.anna.szalacha.com
Zapraszam: http://www.anna.szalacha.com
~Eska10
15.09.2011 @13:35:12
Talent, talent. ^^ Na pewno nie mam aż tak ogromnego jak pani.
Dziękuję za obserwację, pozdrawiam.
Dziękuję za obserwację, pozdrawiam.

_______
Prawdziwa miłość zawsze milczy: wyrazem prawdy są czyny, nie słowa.
/William Shakespeare/
Prawdziwa miłość zawsze milczy: wyrazem prawdy są czyny, nie słowa.
/William Shakespeare/
~TylkoKONIE
30.08.2011 @18:15:34
dzięki, tak z pierwszego lepszego bloga, na nk też tego się roi http://olakupras.blogspot.com/2009/03/kon-andaluzyjski.html
ostatnio edytowane: 2011-08-30 18:16:49
~TylkoKONIE
28.08.2011 @12:45:39
piękna galeria
prace ołówkiem można pozazdrościć
czy tak piękne rysunki można narysować zwykłymi ołówkami ?
jakiej firmy Pani zdaniem ołówki są jedne z najlepszych ?
z góry dziękuję za odp.
prace ołówkiem można pozazdrościć

czy tak piękne rysunki można narysować zwykłymi ołówkami ?
jakiej firmy Pani zdaniem ołówki są jedne z najlepszych ?

z góry dziękuję za odp.
~janek15
13.07.2011 @18:06:35
luz
~janek15
11.07.2011 @22:16:32
różni są ludzie, niektórzy nie przyjmują do wiadomości, że coś może być źle i są święcie przekonani, że lepiej być nie może
tyle chciałem wiedzieć i zobaczyć, pozdrawiam.
tyle chciałem wiedzieć i zobaczyć, pozdrawiam.
~janek15
11.07.2011 @16:53:48
pod koniem z prawej (obok wozu) na pewno jest ciemniej, ale dzięki że pokazałaś. spoko. pozdr.
~janek15
11.07.2011 @12:48:02
a mogłabyś pokazać (jeśli jest taka możliwość)? 

~cardanka
28.06.2011 @20:04:39
dzięki za ten komentarz, w końcu jakaś konstruktywna krytyka, a nie tylko ładnie, ślicznie, pięknie

_______
"To co utracone, żyć może w naszych wspomnieniach"
"To co utracone, żyć może w naszych wspomnieniach"
~koniara79
19.05.2011 @11:59:32
koniarze z Podkarpacia łączmy się hehe 

_______
Zapraszam: http://www.anna.szalacha.com
Zapraszam: http://www.anna.szalacha.com
~jakajetan
18.05.2011 @14:11:45
...
osoba może skromna, ale ołówek super
pozdrawiam.
osoba może skromna, ale ołówek super

pozdrawiam.
~Shafir
09.04.2011 @22:01:10
Co do pozwoleń to się oczywiście zgodzę, nie żebym w jakiś sposób chciała urazić autora zdjęcia bo mi się bardzo podobało, znalazłam je w Google na jakimś blogu w miniaturce i niestety namiarów na autora nie miałam, no cóż jeżeli będzie miał ten Pan zastrzeżenia to oczywiście usunę szkic dla mnie to nie problem każdy uczy się na błędach tak jak na tej nodze myślę że obie się czegoś nauczymy. A skanery też dużo "zjadają" cieni.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
~Cluke
20.03.2011 @00:25:24
Pozdrawiam 

~Ytterqy
18.01.2011 @12:46:00
Proszę
Ten Slash jest cudowny :D
Ten Slash jest cudowny :D
~armara
16.01.2011 @21:56:50
Mam nadzieję, że z Twoim zdrowiem już lepiej ?


~marcelina505
16.01.2011 @19:34:48
dzięki za opinię
no szczerze mówiąc najlepiej się czuję w markerowych portretach i ołówkowych kotach.
co do koni - dawno już ich nie rysowałam Oo no tak, zawsze u mnie muszą być "wygłaskane". już tak mam, nie potrafię zrobić czegoś na "odwal się", zawsze musi być najlepiej jak tylko mogę
jeszcze raz dzięki
u Ciebie również ładnie, widzę, że też lubisz dopieścić każdy szczegół :>
pozdr
no szczerze mówiąc najlepiej się czuję w markerowych portretach i ołówkowych kotach. co do koni - dawno już ich nie rysowałam Oo no tak, zawsze u mnie muszą być "wygłaskane". już tak mam, nie potrafię zrobić czegoś na "odwal się", zawsze musi być najlepiej jak tylko mogę
jeszcze raz dzięki
u Ciebie również ładnie, widzę, że też lubisz dopieścić każdy szczegół :>pozdr
~armara
09.01.2011 @09:22:14
i gdzie ten śnieg ? chyba nei zamarzłaś ? 

~armara
28.12.2010 @10:53:20
będzie super na pewno, ja wczoraj fociłam i nawet mrozu nie czułam, tylko mi prezenterka zamrzła i zastrajkowała hehe
ostatnio edytowane: 2010-12-28 10:53:40
| 1 2 3 4 5 6 ... 21 |
|
rozwój użytkownika (satysfakcja)






















